poniedziałek, 5 czerwca 2017

Nasi w Berlinie

Dziś chcę opowiedzieć o miejscu, zaskakującym dla mnie. Znajduje się w stolicy naszych zachodnich sąsiadów, a ma związek z kilkoma sławnymi Polakami.


Katedra św. Jadwigi w Berlinie, bo o niej mowa, została zbudowana w stylu klasycystycznym w latach 1747–1773, ale początki diecezji sięgają czasów panowania na tym terenie... naszego władcy Bolesława III Krzywoustego!

Diecezja została założona w 1124 roku przez Bolesława III Krzywoustego.
Wyprawy wojenne księcia zakończyły się w latach 20. XII w. militarnym i politycznym sukcesem. Integrację nowo przyłączonych terenów z pozostałymi ziemiami Bolesława Krzywoustego miała umożliwić chrystianizacja Pomorza i organizacja struktur kościelnych. Możemy sobie to bardziej wyobrazić, jak popatrzymy na mapę Pomorza Zachodniego.

By MesserWoland - own work created in Inkscape, based on w:pl:user:Michał P.'s map, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1080224

Pięćset lat później postawiono w Berlinie katedrę. Zgoda na budowę kościoła katolickiego w kraju protestantów była skutkiem wygranej II wojny śląskiej, która doprowadziła do przyłączenia Śląska do królestwa Prus. Fryderyk II liczył na pozyskanie tym gestem szlachty śląskiej, która w dalszym ciągu skłaniała się ku Austrii. Można też tym wyjaśnić wybór patronki Śląska – św. Jadwigi na patronkę budowanej świątyni.

Katedra św. Jadwigi w Berlinie za czasów Ignacego Krasickiego

Wówczas biskupem (a następnie arcybiskupem) na tych terenach był Ignacy Krasicki. Właśnie on konsekrował w 1774 roku tę świątynię. Jako pruski poddany po I rozbiorze Polski musiał często bywać w Berlinie, tam też zmarł w 1801 roku. 


Został pochowany w tymże kościele. Próżno jednak szukać tam jego grobu. W roku 1829 jego prochy przeniesiono do Katedry Gnieźnieńskiej dzięki staraniom Juliana Ursyna Niemcewicza. W podziemiach jest jeszcze płyta upamiętniająca pochówek Krasickiego w Katedrze św. Jadwigi, ale nie wpuszczono mnie tam. Zapewne widział ją Karol Wojtyła, kiedy w 1975 roku, jeszcze jako kardynał, odwiedził tę świątynię.


Największym jednak zaskoczeniem była dla mnie informacja, że w tejże katedrze odbyła się msza pogrzebowa Józefa Piłsudskiego! Odprawiono ją 18 maja 1935 r. z rozkazu Adolfa Hitlera, który zasiadł przy symbolicznej trumnie Marszałka. 

źródło: http://natemat.pl/143089,smierc-pilsudskiego-wstrzasnela-hitlerem-europa-utracila-wielkiego-obronce-pokoju

W uroczystości wzięli udział przedstawiciele III Rzeszy, m.in. Joseph Goebbels, Konstantin von Neurath oraz wysocy przedstawiciele NSDAP oraz Wehrmachtu, a także nuncjusz apostolski w Niemczech Cesare Orsenigo. Po nabożeństwie dwie kompanie Wehrmachtu oddały Marszałkowi honory wojskowe.


Próbowałam sobie to wszystko wyobrazić, będąc w tej świątyni. Wydała mi się dziwna. Nie czułam atmosfery, którą zwykle znajduję w kościołach. II wojna światowa nie oszczędziła tego budynku. Został poważnie zniszczony w 1943 roku.


Odbudowano go w latach 1952–1963. Jak widać nie grzeszy urodą. Ale jest ważny z polskiego punktu widzenia. Zatem jak będziecie w Berlinie, zajrzyjcie do Katedry św. Jadwigi, mając w pamięci powyższe fakty, związane z naszymi wielkimi rodakami.

24 komentarze:

  1. Bardzo ciekawe rzeczy piszesz! Zwłaszcza ten Adolf na pogrzebie Marszałka. Brrr! Aż mi się straszno zrobiło.
    Przy okazji - przede mną leży najnowsza książka Ziemkiewicza (z biblioteki) o Marszałku właśnie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam książkę o Marszałku pióra Bohdana Urbankowskiego. Gruba, ale rozjaśnia wiele.

      Usuń
    2. A to chyba znam. Taka w dwóch tomach?

      Usuń
    3. Ja mam w jednym, ale bardzo grubym:)

      Usuń
  2. Kolejny, piękny spacer z Tobą odbyłam...;o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że jakiś dziwny ktoś nie dotrze do tych zdjęć - to jest woda na młyn dla traktujących Marszałka jak faszystę !
    Choć Rozwadowskiego kiepsko potraktował...

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam Katedrę św. Jadwigi w Berlinie. To wnętrze jest trochę zaskakujące.
    Podoba mi się zdjęcie przedstawiające ją w pełnej krasie. Mam zdjęcia fragmentaryczne. Wszędzie były wysokie parawany.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno było zrobić zdjęcie całości. Wszędzie pogrodzone.

      Usuń
  5. Niesamowite wiadomości ....
    Dziękuję za niezwykły spacer.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się, ale z zewnątrz. Historia z pogrzebem Piłsuckiego niezwykła.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. I mało kto o niej wie...

      Usuń
    2. Ja również jestem bardzo zaskoczona!
      Pozdrawiam Pani Agnieszko :)

      Usuń
  7. Piłsudski Piłsudskim, ale że Krzywousty tam dotarł, to jest sensacja!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknością ten kosciol nie grzeszy ale faktycznie wazne rzeczy się tam działy. pozdrawiam Edtyta

    OdpowiedzUsuń
  9. To rzeczywiście niespodziewana informacja. Nigdy bym nie pomyślała, iż Hitler był na pogrzebie (choćby symbolicznym) Marszałka i choćby na pokaz, ale w jakiś sposób go chciał uhonorować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, czy na pokaz... Raczej cenił go za walkę z bolszewikami.

      Usuń

Pozostawienie komentarza (choćby anonimowego) daje mi poczucie, że warto dalej tworzyć ten blog, bo ktoś go jednak czyta:)