środa, 12 lipca 2017

Chopin w Sannikach

No i mamy wakacje! Nie planuję w tym roku dłuższego wypadu, raczej kilka krótkich, jedno lub dwudniowych. Zaczęłam od pobliskich Sannik, w których lato 1828 roku spędzał sam Fryderyk Chopin!
Zapytacie, dlaczego o nim piszę, skoro nie był literatem. Myślę, że warto wspomnieć o najbardziej chyba znanym na świecie Polaku. Poza tym był bohaterem literackim:) O Chopinie pisali: Juliusz Słowacki, Cyprian Kamil Norwid, Artur Oppman, Stanisław Jerzy Lec, Władysław Broniewski, Maria Konopnicka, Kazimierz Przerwa-Tetmejer, Leopold Staff, Marian Hemar, Jan Twardowski, Marian Piechal i wielu innych.


Lipiec i sierpień 1828 r. Chopin spędził ze swoimi szkolnymi przyjaciółmi, Konstantym Pruszakiem i jego siostrą Olesią, w majątku rodziny Pruszaków w Sannikach. Miejscowość ta położona jest 30 km na północny zachód od Sochaczewa i tyleż samo od Płocka, tylko w drugą stronę.


Pruszakowie podejmowali kompozytora w wybudowanym ok. 1793 r. neoklasycystycznym pałacu. Obecnie mieści się tam siedziba Europejskiego Centrum Artystycznego im. Fryderyka Chopina. To samorządowa instytucja kultury, której organizatorami są Samorząd Województwa Mazowieckiego i Gmina Sanniki. Jej celem jest ochrona i zachowanie narodowego dziedzictwa kulturowego poprzez promocję twórczości Fryderyka Chopina oraz stworzenie na terenie instytucji warunków do prowadzenia wielokierunkowej działalności kulturowej, a w szczególności twórczej, edukacyjnej, naukowej i artystycznej.


Największą atrakcją pałacu, poza jego walorami estetycznymi, jest fortepian wyprodukowany przez wytwórnię Antoniego Zakrzewskiego, na którym, wedle tradycji rodziny Pruszaków, grywał sam Fryderyk Chopin.


Na innym już fortepianie w pierwsze niedziele miesiąca o godzinie 14.00 grane są utwory Chopina, połączone z recytacją polskiej poezji. W lutym i w październiku koncerty te organizowane są w niedziele najbliższe dacie urodzin i śmierci kompozytora.


Gościli już tu bardzo znani aktorzy, tacy jak Janusz Gajos, Magdalena Zawadzka, Daniel Olbrychski, Anna Seniuk, Piotr Adamczyk i wielu, wielu innych.


Na pierwszą lipcową niedzielę tego roku zaproszono panią Dorotę Stalińską. Niestety, nie wiedziałam o tym koncercie, przybyłam za późno. Jednak zdążyłam zamienić dwa słowa z aktorką, którą kojarzę głównie z filmów "Krzyk" i "Seksmisja" a także ze wspaniałej akcji, promującej zwiększanie bezpieczeństwa na drogach, m.in. przez noszenie elementów odblaskowych.


Na koncert na pewno jeszcze się wybiorę, bo pozostał niedosyt po tej wizycie. Oczarowały mnie piękne wnętrza, w których aż chce się słuchać muzyki Chopina, ale też przemili ludzie, tacy jak pani Monika Gadzińska czy też pan Krzysztof Sobociński, dzięki którym dowiedziałam się, że w Sannikach bywała również Maria Konopnicka.


Najstarszy syn pisarki, Tadeusz, pracował w tutejszej cukrowni od 1888 roku, o czym poetka wspomniała w jednym z listów do córki Zofii oraz stryja Ignacego Wasiłowskiego. Pisze o swym pobycie u syna także w liście do męża:


Radom, d. 2 XII [18]89r.
Kochany Jarosławie.
(...)
Nie wiem też, gdzie po odwiedzeniu Janka i zobaczeniu się z Tadeuszem (w Sannikach) obiorę sobie kąt jakiś na dłuższy pobyt.


W styczniu 1891 roku pisała do stryja:
"Jadę w smutną i bolesną drogę do mego Tadeusza, śmiertelnie chorego do Sannik." Niestety, niespełna 28 letni Tadzio zmarł jeszcze w tym samym miesiącu na, jak to określiła pisarka, "zapalenie kiszek i żołądka". 


Ale wróćmy do Chopina. Poświęciła mu Konopnicka kilka strof, m.in. taką:
Gdy polonez chopinowski
Tajne struny serca ruszy,
Zawsze wtedy mam widzenie
Narodowej, polskiej duszy.
(Maria Konopnicka "Gdy polonez Chopinowski")


Park otaczający pałac w Sannikach także kryje w sobie wiele interesujących rzeczy, np. pomnik Fryderyka Chopina autorstwa Ludwiki Kraskowskiej-Nitschowej, tej samej, której pomniki warszawskiej Syreny, Marii Skłodowskiej - Curie czy też Stefana Starzyńskiego ozdabiają naszą stolicę.


Pomnik Chopina powstał już w latach 60. XX wieku, ale w Sannikach odsłonięto go dopiero w lipcu 1985 roku. Niespełna 96-letnia już wtedy Ludwika Kraskowska-Nitschowa przybyła na tę uroczystość (dożyła prawie 100 lat) i powiedziała, jakiego kompozytora chciała oddać w swojej pracy. Jej słowa można przeczytać na poniższym zdjęciu.

W rok śmierci autorki pomnika wkradł się czeski błąd! Nie żyła przecież 109 lat.
W parku stoi też inny pomnik upamiętniający kompozytora. Wykonał go w 2014 roku Bartłomiej Kurzej, a przedstawia zapatrzoną w młodego Fryderyka guwernantkę, z którą łączyły go ploteczki. Podejrzewany był nawet o ojcostwo jej dziecka, ale ostatecznie został jego ojcem chrzestnym.


Na koniec kilka strof, których bohaterem jest Fryderyk Chopin. Poezja i jego muzyka to doskonałe połączenie, dlatego do Sannik jeszcze wrócę.

Gdyby fiołki i konwalie
Zamiast pachnąć grać umiały,
Byłaby to muzyka Szopena.
(Leopold Staff  "Nonsens")


Byłem u Ciebie w te dni, Fryderyku!
Którego ręka… dla swojej białości
Alabastrowej — i wzięcia — i szyku —
I chwiejnych dotknięć jak strusiowe pióro —
Mieszała mi się w oczach z klawiaturą
Z słoniowej kości…
(Cyprian Kamil Norwid, "Fortepian Szopena")



Choć piórem nie zapiszesz,
maszyną nie wystukasz –
To wszystko trwa jak Chopin,
którego Pan Bóg słucha.
(Jan Twardowski, "To wszystko trwa jak Chopin")

Cudem jakimś wziął ojczyznę w dłonie
I przemienił ją w gorzkie harmonie,
I przemienił ją w magiczne rytmy,
I w melodie rzewne jak modlitwy.
(Marian Hemar, "Testament Chopina")

16 komentarzy:

  1. Agnieszka - może na ten koncert wybierzemy się razem...?
    Jesienią? ... - będzie pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne Sanniki. Mam najmilsze wspomnienia z moich odwiedzin, bo zupełnie przypadkowo odkryłam to miejsce, a dowiedziałam się o nim w dworze w Kłóbce, związanym poniekąd z Chopinem.
    Miło było "pospacerować" znów - dzięki tym pięknym zdjęciom - po parku i wnętrzach pałacu.
    Czy kawiarnia w dawnej oranżerii działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, działa. Zjedliśmy tam pyszny deser:)

      Usuń
  3. O, nawet nie słyszałem o tym miejscu, a z chęcią je odwiedzę. Dziękuję za polecenie!
    PS Co napisał Słowacki o Chopinie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkali w tym samym czasie w Paryżu. Słowacki wspominał o nim w listach, zwłaszcza do matki. Pisał np.że na wieczorze u Straszewicza, gdzie nudno było do drugiej w nocy, pod koniec jednak Chopin upił się i prześliczne rzeczy improwizował na fortepiano...

      Usuń
  4. Bardzo dziękuję za miłe słowa o Zespole Pałacowo-Parkowym w Sannikach. Zapraszamy serdecznie codziennie od 8 do 21. Od poniedziałku do piątku w godzinach 8-15.30 oraz w soboty i niedziele od 10 do 18 dodajemy opiekę przewodnika. kawiarnia czynna w weekendy od 11 do 20, najbliższy koncert w niedzielę, 16 lipca o godzinie 17 - muszla koncertowa w parku, wstęp wolny. Pozdrawiam tych co już nas odwiedzili i tych, którzy dopiero się do nas wybierają. Monika Gadzińska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz dziękuję za miłe przyjęcie i informacje, potrzebne do napisania tego postu.

      Usuń
  5. Byłam w Sannikach na przedwiośniu i nie było wtedy tak bardzo kolorowo i kwieciście. Rzeczywiście, pracownicy w pałacyku w Sannikach są niezwykle życzliwi i gościnni. Aż chce się tam wracać. Nie byłam na koncercie w pełnej krasie, a tylko na próbie muzyków. Muzyka idealnie pasuje do tego miejsca, park, biały pałac i niezwykła gościnność.
    Biblioteka w Sannikach zaskoczyła mnie mnogością woluminów, a Maria Konopnicka jest bliska memu serca, bo jest moją krajanką - suwalczanką. A tak na marginesie zapraszam do Suwałk, w przyszłym roku Muzeum Marii Konopnickiej będzie zapraszało gości w nowe i całkowicie odnowione progi, dosłownie i w przenośni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam w tym muzeum (patrz: Suwałki na tym blogu), ale jak tylko będzie po drodze, odwiedzę je raz jeszcze:)

      Usuń
  6. Wybieram się do Sannik, bo jest organizowana wycieczka z W-wy przez jedno z biur turystycznych.
    Dziękuję za piękną relację z Twojego pobytu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie! Na pewno będziesz zadowolona:) Czekam na Twoją relację.

      Usuń
  7. Hello Agni, very interesting post, as always.
    Recuerdos desde Madrid.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hola Ferni, nice to meet you here:) Besos desde Warsaw today.

      Usuń
  8. Bardzo ładny pałacyk, jak zwykle świetne zdjęcia!
    Nigdy nie słyszałam o Sannikach, choć powinnam, bo moja rodzina ze strony ojca też się wywodzi od Sochaczewa, ale chyba z drugiej strony. Okolice bitwy nad Bzurą mniej więcej...
    Koncerty szopenowskie odbywają się też niedaleko mnie, w Waplewie, w muzueum tradycji szlacheckich, w dawnym pałacu Sierakowskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszukam Waplewa, bo uwielbiam takie miejsca. Dzięki :)

      Usuń

Pozostawienie komentarza (choćby anonimowego) daje mi poczucie, że warto dalej tworzyć ten blog, bo ktoś go jednak czyta:)