Urodzony w Gdańsku w drugiej połowie XV wieku Jan Dantyszek był cenionym w swoich czasach dyplomatą i pisarzem. Dziś całkiem zapomniany, ma w swoim dorobku bardzo ciekawe teksty. Kilka fragmentów zamieszczę, bo ich przesłanie, mino upływu wieków, wcale się nie zdeaktualizowało.
Po łacinie ”Dantiscus” znaczyło gdańszczanin, okraszę więc tekst zdjęciami z jego rodzinnego miasta.
Unikaj próżnowania, żądna wiedzy młodzi,
Jeśli żyć pragniesz dłużej, niż trwa bieg twych lat!
Gdy wiosna na twej twarzy, gdy młode jagody
Jeszcze są bez zarostu i wre w żyłach krew,
Już poczynaj majestat czcić czcigodnych wieszczów
Kształć się w pięknych naukach, pomnikach mądrości,
Ucz tego, co ukryte w głębi mądrych ksiąg! (...)
(Jan Dantyszek "Do młodzieży")
Nie służ dziecku, bo w rannej wypieszczone wiośnie,
Zapomni twoich zasług, gdy w lata urośnie. (...)
Nie idź w starca, kobiety i dziecka rozkazy:
A jeśliś niezależny, szczęśliwyś sto razy!
("Daremna służba")
Po trzech dniach często i ryba cuchnie, i gość,
Jeśli ryba nie jest w soli, a gość nie jest przyjacielem.
Gospodarz niech zawsze będzie wesoły jak Hektor,
Jak Hiob cierpliwy i jak Sybilla mądry.
("Gość")
Na koniec coś dla piwoszy:
Niechaj ten o winie śpiewa
Kto nie zaznał między nami
Napoju nad napojami
Przymiotów piwa...




