Minęła właśnie 105. rocznica śmierci naszego pierwszego noblisty, dlatego dziś jemu poświęcę post. Niedawno byłam w Szczawnicy, gdzie odnalazłam kilka śladów po Henryku Sienkiewiczu i szkołę jego imienia. Ale po kolei.
Blog o podróżach śladami pisarzy, poetów i bohaterów literackich. Oryginalne zdjęcia, krótkie, aczkolwiek treściwe komentarze polonistki-pasjonatki.
wtorek, 16 listopada 2021
Sienkiewicz w Szczawnicy
sobota, 13 listopada 2021
Romantykon w Warszawie
Wczoraj uczestniczyłam w I Konwencie Miłośników Romantyzmu, czyli "Romantykonie", na który zapraszałam Was w imieniu organizatorów w zeszłym tygodniu. Atmosfera była cudowna! W jednym miejscu spotkało się około stu osób uwielbiających romantyzm:) Obok wykładów, prezentacji i wywiadów były rozmowy w kuluarach i kawiarni. Przedstawiam krótki przegląd tego, co tam się działo, na poniższych zdjęciach.
![]() |
| Prezenterzy, których wymieniam niżej |
![]() |
| Baba od polskiego, czyli Aneta Korycińska |
![]() |
| Marek Łuszczyk, Narodowy Instytut Fryderyka Chopina |
![]() |
| Milena Chilińska, strona "Juliusz Słowacki"/"Słowacki.eu" |
![]() |
| Bożena Pysiewicz, Muzeum Narodowe w Warszawie |
![]() |
| Mikołaj Kołyszko, chatolandia.pl Chata Wuja Freda |
![]() |
| Agnieszka Zielińska, mojepodrozeliterackie.blogspot.com |
![]() |
| Dorota Ponińska, autorka powieści o romantykach i Robert Kowalski organizator imprezy (Paryskie Salony Romantyków) |
![]() |
| Ja z samym Wieszczem (Toby Tobin) i Zuzanną z projektu Spacery Pań Warszawskich |
![]() |
| Jedna z Pań Warszawskich poprosiła o autograf |
Impreza była udana. Planujemy następną za rok :)
czwartek, 4 listopada 2021
ZAPROSZENIE
Serdecznie zapraszam wszystkich z Państwa, którzy chcieliby się ze mną spotkać w Warszawie za tydzień w piątek, 12 listopada, do Dzielnicowego Ośrodka Kultury przy ulicy Kajakowej 12b.
Na pierwszym polskim konwencie miłośników romantyzmu będą spotkania autorskie, wykłady, prelekcje, konkurs cosplay i wiele innych atrakcji.
Program:
10:00 „Two boys one wieszcz” – jak popkultura pomaga w nauczaniu o romantyzmie? – Aneta Korycińska, Baba od polskiego
11:00 „Rodzina Chopina” – Marek Łuszczyk, Narodowy Instytut Fryderyka Chopina
12:00 "Pogranicza literatury i sztuki. Wyobraźnia romantyczna w malarstwie Młodej Polski" – Milena Chilińska, strona "Juliusz Słowacki"/"Słowacki.eu"
13:00 „"Dziady" na plakacie, czyli kanon literatury romantycznej w projektach Polskiej Szkoły Plakatu” – Bożena Pysiewicz, Muzeum Narodowe w Warszawie
14:00 „Dziady, które nie spieprzają” – prezentacja gry paragrafowej stworzonej przez Mikołaja Kołyszkę i chatolandia.pl Chata Wuja Freda
14:30 "Nawet nie wiesz, jakim Mickiewicz był krejzolem" – prelekcja Mikołaja Kołyszki
16:00 „Śladami Mickiewicza po Europie” – Agnieszka Zielińska, Moje podróże literackie
17:00 „Romantyczni w Paryżu” – spotkanie autorskie z Dorotą Ponińską
18:00 Rozstrzygnięcie konkursu cosplay
Pojawi się również wyjątkowa diorama pokazująca Soplicowo, stworzona przez panią Agnieszkę Terpiłowską, historyczkę i znawczynię epoki. Będzie można zobaczyć rekonstrukcje odzieży, przedmioty codziennego użytku i porozmawiać o stylu życia ludzi, których koleje losu opisał Mickiewicz.
Spotkanie jest bezpłatne. Niestety, przez obostrzenia, trzeba się wcześniej zapisać, więc chętnych proszę o podanie imienia i nazwiska mailem na mój adres az44@wp.pl lub paryskiesaolonyromantykow@gmail.com
czwartek, 28 października 2021
Związki Tuwima z Inowłodzem
Zupełnie przypadkiem znalazłam się tego lata w Inowłodzu. Przejazdem po prostu. Nie wiedziałam o istnieniu tam nawet zamku, a co dopiero pobycie w nim Juliana Tuwima.
Poszperałam, poczytałam i już wiem, że Tuwim przyjeżdżał do Inowłodza (jeszcze jako dziecko) z matka i siostrą. Na początku XX wieku miejscowość ta była bowiem "stacją klimatyczną", czy "letniskiem", jak to dawniej mówiono, do którego zjeżdżano głównie z Łodzi i Warszawy.
W jednym z listów z 1848 roku poeta pisał: Przez szereg lat od 1907 aż do roku 1914 – spędzałem w Inowłodzu wakacje, napisałem tam wczesne moje wiersze, przeżywałem pierwsze serdeczne burze i bunty. Tam poznałem lud polski, chłopa i jego nędzę. W tym pięknym letnisku nad Pilicą, które miejscowa ludność nazywała „fabryką” pokochałem krajobraz i przyrodę polską, której żadne cuda zagraniczne nie dorównują. Przekonałem się o tym, gdy w latach 1939–1945 objechałem kawał świata. Byłem we Francji, Portugalii, Brazylii, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, a wszędzie tęskniłem za Inowłodzem. Dałem temu wyraz w napisanym na uchodźstwie poemacie „Kwiaty Polskie”, których pierwsza część rozgrywa się w Inowłodzu, druga w Łodzi, a trzecia w Warszawie.
List ten, przesłany do Szkoły Podstawowej w Inowłodzu zapoczątkował kilkuletnią korespondencję. Nie ograniczono się jednak tylko do niej. Były spotkania z poetą, prezenty, pomoc finansowa ze strony Tuwima, aż wreszcie nadanie szkole jego imienia.
Wróćmy jednak do zamku zbudowanego za czasów Kazimierza Wielkiego, czyli w XIV wieku. Pełnił funkcję ochronną komory celnej, znajdującej się na brodzie pilickim, leżącym na szlaku handlowym ze Lwowa przez Sandomierz do Torunia. Dziś można zobaczyć tylko ruiny, bowiem został zniszczony przez Szwedów w czasie słynnego potopu. Na szczęście obiekt jest objęty planem rekonstrukcji.
W średniowiecznym zamku pamiętają o poecie. Jedno z pomieszczeń jest poświęcone właśnie jemu i jego związkom z Inowłodzem. Znajdziemy tam listy Tuwima, pisane na maszynie, którą znają już tylko ci, co pamiętają czasy przedkomputerowe.
Takie letnisko. Jedno słowo: Wypisz - wymaluj - Soplicowo - napisał Tuwim o Inowłodzu w "Kwiatach polskich". Wybierzcie się tam latem:)
czwartek, 21 października 2021
Konopnicka w Dąbrowie Górniczej
Właśnie ogłoszono, ze patronką roku 2022 będzie między innymi Maria Konopnicka, z okazji przypadającej wówczas 180. rocznicy jej urodzin. Cieszę się z tego wyboru, bo kolejną książkę, którą właśnie zaczęłam, poświęcam tej poetce. To było naturalne, że po Orzeszkowej zabrałam się za jej koleżankę:) Większość podróży śladami Konopnickiej mam już za sobą, ale kilka jeszcze przede mną. Niedawno wróciłam z Dąbrowy Górniczej, gdzie pojechałam zainspirowana przez Karolinę - moją Czytelniczkę, autorkę bloga https://na-sciezkach-codziennosci.blogspot.com Odnalazłam tam kilka miejsc, związanych z pobytem Konopnickiej i o tym dziś krótko na świeżo.
Poetka odwiedzała to miasto podczas wizyt u córki Zofii, której mąż, Bolesław Królikowski, pracował w Hucie Bankowej. Ich małżeństwo trwało zaledwie dwanaście lat. W 1902 roku Bolesław zmarł, a Zofia wyjechała do Paryża i wyszła powtórnie za mąż za... Adama Mickiewicza. Oczywiście nie był to nasz wieszcz, tylko jego krewny (zmarł w obozie niemieckim w Oświęcimiu w 1942 roku).
| Najstarszy dworzec kolejowy w Dąbrowie Górniczej (z 1847 roku) |
Maria Konopnicka udawała się do Dąbrowy koleją. Jest kilka stacji kolejowych w tym mieście. Najstarsze z nich, które pamiętają czasy pisarki, to dziś ruina. Powstawały na szlaku Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w połowie XIX wieku i domagają się gruntownego remontu.
Królikowscy mieszkali na poddaszu nieistniejącego już domu przy ulicy Przybylaka. Stamtąd było niedaleko do huty, w której pracował Bolesław. Z jej kominów codziennie wydobywał się dym. Widok ten stał się inspiracją do napisania nowelki pod takim tytułem.
Naprzeciwko Huty Bankowej odnajdziemy krzyż z 1834 roku, który zapewne nie umknął uwadze poetki, przechadzającej się ulicą Sobieskiego. Pracownicy huty postanowili odlać go na pamiątkę pierwszego wytopu rudy żelaza. Stoi tu już ponad sto osiemdziesiąt lat, z przerwą, bo w PRL-u został przeniesiony na ulicę Barlickiego. Powrócił na swoje miejsce w roku 1990.
Przy ulicy 3 Maja znajdziemy budynek, w którym bywała Maria Konopnicka. Jest to Resursa Obywatelska. Dziś pusta i mocno zaniedbana. Aż strach było wchodzić po rozwalających się schodach. Dawniej miejsce tętniące życiem, goszczące między innymi dwie nasze pisarki - Konopnicka i Orzeszkową.
| Budynek dawnej Resursy Obywatelskiej |
Wybudowana pod koniec XIX wieku Resursa była bardzo nowoczesna, oświetlana przy pomocy energii elektrycznej, doprowadzonej z Huty Bankowej. Miała salę balową ze sceną, organizowano w niej koncerty i rauty. Przemysłowcy, kupcy i właściciele ziemscy Dąbrowy, utworzyli Klub Towarzyski. Mieściło się tutaj między innymi Biuro Rady Zjazdu Przemysłowców Górniczych, Towarzystwo Muzyczne oraz kilka innych stowarzyszeń. Tu odbył się pierwszy w Zagłębiu pokaz kinematografu. Szkoda że dziś budynek jest w tak opłakanym stanie.
| Deptak przy ul. 3 Maja |
Do Dąbrowy Górniczej wpadłam tylko na kilka godzin, przejazdem. Nie miałam więc czasu jej poznać. Konopnicka przyjrzała się jej bardziej szczegółowo. Ale o tym już w książce.
środa, 6 października 2021
U Marii Dąbrowskiej w dniu jej urodzin
| Biurko pisarki |
| To samo biurko na rysunku Dąbrowskiej |
| Maria i Marian Dąbrowscy |
| Maria Dąbrowska ze Stanisławem Stempowskim i siostrą Jadwigą |
| Rodzice pisarki: Ludomira i Józef Szumscy, czyli powieściowi Barbara i Bogumił |
| Z panią Ewą Manowiecką - kustoszem Muzeum Marii Dąbrowskiej |
sobota, 25 września 2021
U południowych sąsiadów
Ostatnio głośno jest o naszych stosunkach z Czechami. Nigdy chyba się z nimi jakoś szczególnie nie lubiliśmy, mimo starań wielu. Jedną z takich orędowniczek pokoju między naszymi narodami była Eliza Orzeszkowa. To raczej mało znany fragment jej biografii.
![]() |
| Nad Wełtawą na Moście Karola |
W lipcu 1881 roku pisarka wybrała się Pragi, aby pozyskać do współpracy ze swoim wileńskim wydawnictwem tamtejszych literatów. Zależało jej zwłaszcza na poznaniu tłumacza i polonofila Edvarda Jelínka oraz Eliški Krásnohorskiej, która wówczas pracowała nad przekładem Pana Tadeusza Adama Mickiewicza na język czeski. Ze współpracy nic nie wyszło, bo w kwietniu następnego roku Rosjanie zamknęli firmę „E. Orzeszkowa i S-ka”. Spotkanie z czeskimi literatami zaowocowało jednak kilkunastoletnią korespondencją i przyjaźnią, którą pisarka z Grodna bardzo sobie ceniła.
| Astronomiczny zegar z 1410 roku na południowej ścianie Ratusza w Pradze |
Orzeszkowa wraz z towarzyszącą jej Marią Siemaszkówną zwiedzała Pragę przez trzy dni. Były w siedzibie czeskich królów na Hradczanach, biegały po Starym Mieście, chciały zobaczyć jak najwięcej. Zachwycały się średniowiecznym zegarem astronomicznym, znajdującym się na południowej ścianie staromiejskiego Ratusza, były w „domu Jana Husa”, czyli Kaplicy Betlejemskiej, gdzie reformator wygłaszał swoje kazania.
| Dom Jana Husa |
Więcej na ten temat przeczytacie w mojej ostatniej książce Podróże literackie. Orzeszkowa, którą można zamówić z autografem na az44@wp.pl













