Wracamy do Kórnika, bo nie sposób było opisać wszystkiego, czym się tam zachwyciłam, w jednym poście. Zajrzyjmy zatem do zamku, od niemal stu lat wpisanego do rejestru zabytków. To dawny dom Tytusa i Celestyny Działyńskich, a później ich syna Jana, który zakończył jego przebudowę. Urządzali go dalej Jadwiga z Działyńskich Zamoyska, siostra Jana, jej syn Władysław i córka Maria.
 |
Zamek w Kórniku |
Jeśli ktoś zapyta, jaki to ma związek z literaturą, już odpowiadam. Na zamku znajduje się jedna z najcenniejszych i najstarszych polskich bibliotek, w której przechowywany jest rękopis III części Dziadów Adama Mickiewicza. Sam autor podarował go Klaudynie z Działyńskich Potockiej, siostrze Tytusa Działyńskiego, założyciela biblioteki. Przed zamkiem można zobaczyć pomnik hrabiego.
W Bibliotece Kórnickiej jest wiele mickiewiczianów, między innymi rękopis ballady Pani Twardowska, listy wieszcza (między innymi do Tytusa Działyńskiego i jego siostry Klaudyny), a także kopie listów do innych adresatów oraz odpisy utworów poety. Takich skarbów jest więcej, ale nie o nich dzisiaj. Zajrzyjmy do zamku.
Znajdziemy tam wiele autentycznych mebli i przedmiotów rodziny Działyńskich. Moją uwagę przykuł na przykład pokój myśliwski. Nie popieram strzelania do zwierząt, ale to pomieszczenie zawiera niezwykle unikatowe rzeczy.
Na przykład kapelusz z łodyg paproci podarowany Władysławowi Zamoyskiemu przez królową wysp hawajskich Liliuokalani w Honolulu w 1881 roku. Niestety szyby nie pozwoliły zrobić dobrych zdjęć.
Uwagę przykuwa wielkie drzewo genealogiczne rodziny Działyńskich namalowane na jednej ze ścian zamku. Imponujące, prawda?
W salonie Tytusa Działyńskiego znajdziemy fortepian, na którym podobno grał sam Fryderyk Chopin. Pochodzi z drezdeńskiego salonu siostry hrabiego Działyńskiego, Klaudyny Potockiej.
Kompozytor utrzymywał ścisłe kontakty z Działyńskimi. Istnieje obraz "Bal w Hotelu Lambert" malowany w 1849 roku przez przyjaciela Chopina, Teofila Antoniego Kwiatkowskiego. Malarz ukazał wizję przyszłości z postaciami Działyńskich i Czartoryskich na pierwszym planie. Wszyscy skupieni wokół Chopina, wsłuchani są w jego muzykę.
W komnatach zamku zobaczymy też jubileuszową wystawę poświęconą dwóm kobietom związanym z Kórnikiem: Jadwidze Zamoyskiej i Wisławie Szymborskiej. Tak się złożyło, że w tym roku przypada stulecie śmierci jednej i stulecie urodzin drugiej. Późniejsza poetka była córką zarządcy dóbr hrabiny Zamoyskiej, być może więc nowo narodzoną córkę pokazał swojej chlebodawczyni, która żyła jeszcze cztery miesiące po narodzeniu Wisławy.
Z okien zamku widać ogród botaniczny, a właściwie dendrologiczny, zwany arboretum (od łacińskiego słowa arbor, czyli drzewo).
Został założony w 1826 roku przez Tytusa Działyńskiego na terenie parku otaczającego zamek.
Jego syn, Jan, kontynuował dzieło ojca. Obaj zostali upamiętnieni stosownymi tabliczkami.
Arboretum w Kórniku jest częścią Instytutu Dendrologii PAN. Bogate kolekcje drzew i krzewów obejmują łącznie trzy tysiące gatunków i odmian. Miejsce to pełni również role dydaktyczną.
Od strony Arboretum zamek prezentuje się jeszcze ładniej niż z przodu. W przepięknym otoczeniu przyrody wygląda fascynująco.
Po zwiedzaniu należy się pyszny obiad i deser 😀 Najlepiej w restauracji tuż przy zamku. Gdyby tak można było spędzać wszystkie niedziele...
Takie stare biblioteki są i piękne, i interesujące ze względu na swą zawartość. Ciekawa wycieczka. Życzę takich jak najwięcej. Pozdrawiam. 🙂
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam:)
UsuńWiem ze Rodzice oddali lub sprzedali do Kurnika Poczet krolow polskich.
UsuńBylam nieszczesliwa duza ksiega skurzana biała i atlas amarante n'a nim wyszyty piekny orzeł z koroną.
Bardzo bym chciala ksiege ucałowac była mi bardzo droga.czy to możliwe..mam 80 lat i moglabym jeszcze sie wybrac...pozdraxiam ewa galinska-waszczak
Przepraszam za błąd ort.
UsuńTrzeba zadzwonić do biblioteki kórnickiej. Numer telefonu znajdzie Pani w internecie. Proszę się tam wybrać i zrealizować swoje marzenie. Wszystkiego dobrego:)
UsuńDrzewo genealogiczne jest godne uwagi. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTeż tak myślę:)
UsuńTen fortepian wygląda jak pianino, ale te starego typu chyba takie były. Pozdrawiam że Szczecina
OdpowiedzUsuńPozdrawiam również:)
UsuńTaki był stary model 🎹
UsuńJuż od jakiegoś czasu myślałam nad odwiedzeniem Kórnika. Byłam tam dość dawno temu i niewiele pamiętam, poza tym, że bardzo mi się podobało. Czy można robić zdjęcia we wszystkich pomieszczeniach? gdzie na stronie wyczytałam, że można jedynie dla siebie, bez możliwości ich publikacji? Ale chyba coś pokręciłam.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście drzewo genealogiczne jest ciekawe. Podobnie jak informacja o związku noblistki z zamkiem.
Nie wolno robić zdjęć z lampą, jak wszędzie w muzeach. A zakaz publikowania, jeśli istnieje, jest nielogiczny. Powinni się cieszyć, że mają darmową reklamę!
UsuńPoznałam nowy wyraz: arboretum 😁Pozdrawiam Paulina
OdpowiedzUsuńTeż go wcześniej nie znałam. Podróże kształcą:)
UsuńByłam w Kórniku wieki temu, pałacu nie pamiętam, ale ogród i park były przepiękne...;o)
OdpowiedzUsuńWieki temu... Jakaż to piękna hiperbola:)
UsuńBardzo dziękuję Agnieszko za ciekawe informacje. Niestety nie dane mi było być w Kórniku i raczej tam nie będę. Miło było z Tobą zwiedzać. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję za miły komentarz i pozdrawiam:)
UsuńBeautiful story that remember me to Frederic Chopin that lived in Mallorca a part of his life, in La Cartuja de Valldemossa.
OdpowiedzUsuńYes. Fryderyk Chopin spent the winter of 1838-1839 in Mallorca with George Sand and her children.
UsuńMoże kiedyś zobaczę ten piękny zamek. Faktycznie zakaz publikowania jest nielogiczny, tracą darmową reklamę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)*
Trzymam kciuki za spełnianie marzeń:)
UsuńAgnieszko!
OdpowiedzUsuńBardzo interesujący, jak zawsze jest Twój post. Kórnik pozostaje ciągle w moich marzeniach.
Serdecznie pozdrawiam:)
Dziękuję. A marzenia należy spełniać:)
Usuń