Pozdrawiam z Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie i zapraszam do Sali Marmurowej Pałacu Kultury i Nauki na stoisko 144 😃Czekam tam na Was do niedzieli włącznie.
Blog o podróżach śladami pisarzy, poetów i bohaterów literackich. Oryginalne zdjęcia, krótkie, aczkolwiek treściwe komentarze polonistki-pasjonatki.
czwartek, 23 maja 2024
środa, 8 maja 2024
Niedziela z Teatrem Klasyki Polskiej
W ubiegłą niedzielę miałam niezwykłą przyjemność wysłuchać bajek Ignacego Krasickiego w wykonaniu aktorów z Teatru Klasyki Polskiej. Rzecz miała miejsce w Łazienkach Królewskich.
![]() |
| Czekoladki na powitanie |
![]() |
| Od lewej: Bartosz Turzyński, Marta Dylewska, Ksawery Szlenkier, Lidia Sadowa |
![]() |
| Marta Maślanka |
wtorek, 23 kwietnia 2024
Dzień książki
23 kwietnia to data śmierci dwóch słynnych pisarzy - Williama Szekspira (który podobno zmarł w dniu swoich urodzin) i Miguela de Cervantesa. Obaj odeszli w tym samym roku 1616. UNESCO w roku 1995 wybrało tę datę na Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich w celu promowania czytelnictwa, edytorstwa i ochrony własności intelektualnej.
Mimo rozwoju różnych nośników i elektronicznych metod zapisu, książka papierowa ma się dobrze. Nic nie zastąpi jej dotyku i zapachu, przyjemności kartkowania po wielokroć. Obecnie czytam "Tancerkę Degasa" Kathryn Wagner. A co Wy czytacie?
Niezmiennie polecam swoje książki. Zarówno te z serii "Podróże literackie", jak i powieść "Towiańscy". Wersję papierową znajdziecie najtaniej u mnie (z autografem), a jeśli ktoś woli ebook czy pdf, to zapraszam tu: https://www.swiatksiazki.pl/towianscy-7095050-e-book.html lub tu: https://www.e-bookowo.pl/self-publishing/towianscy,1,e-book-pdf.html
A za miesiąc spotykamy się na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie! Zapraszam do mojego stoiska w PKiN w dniach 23-26 maja.
niedziela, 14 kwietnia 2024
Werona Romea i Julii
Omawiałam niedawno z licealistami dramat Szekspira "Romeo i Julia". Chciałam im pokazać Weronę, którą odwiedziłam w 2009 roku. Zaglądam na blog, a tu nie ma Werony... Byłam pewna, że o niej pisałam. Cóż, muszę to nadrobić, zabieram więc Was do miasta zakochanych.
Na Weronę mieliśmy pół dnia, więc skupiliśmy się na zobaczeniu słynnego balkonu Julii Capuletti. Podobno Szekspir nie zmyślił tej historii. W jego czasach znane były dzieje dwojga młodych, którzy zakochali się w sobie, choć pochodzili z nienawidzących się rodów. Dramaturg dodał kilka szczegółów, między innymi plan ojca Laurentego i tak powstała najbardziej chyba znana na świecie tragedia miłosna.
Tak zwany Dom Julii (Casa di Giulietta) to naprawdę kamienica należąca do rodu Cappello. Mieści się przy via Capello 23. Zaaranżowana została na potrzeby turystyki dopiero w XX wieku. Miasto, kupując budynek w 1905 roku, wykorzystało podobnie brzmiące nazwy rodów oraz jego umiejscowienie. Podobno wcześniej był tu dom publiczny. Balkon dobudowano dopiero w 1935 roku. Można na niego wejść za 6 euro, ale kolejka zniechęca.
Na środku dziedzińca znajduje się drzewko miłości. Zakochani piszą życzenia i wieszają na drzewku licząc, że się spełnią. Mnóstwo tutaj również kłódeczek z inicjałami zakochanych. Pomnik Julii ma dużo jaśniejszą prawą pierś, bowiem istnieje legenda, że trzeba ją pogłaskać, żeby mieć szczęście w miłości. To głaszczą. Wytarli nie tylko prawą...
W Weronie istnieje też dom Romea, w którym w XV wieku mieszkał ród Montecchich. Przed średniowieczną kamienicą kolejek jednak nie ma. Budynek należy do prywatnych właścicieli i nie można wejść do środka. Mieliśmy za mało czasu, żeby poznać miasto. Zdążyliśmy jeszcze tylko kupić serduszko z wyszywanymi imionami u pani, która robiła je na miejscu.
Kilka godzin na Weronę to zdecydowanie za mało. Jednak lepiej to niż nic. Jest jeszcze tyle miejsc do odwiedzenia...
sobota, 30 marca 2024
Wesołych świąt!
Tak mi się czasem wydaje, o Chryste,
Że nie tam kędyś daleko, za morzem,
Aleś tu u nas, miał drogi cierniste,
I żeś tu naszem przechodził się zbożem,
Puszczając palce po harfie tych kłosów,
Co mają ludzki jęk i echa głosów.
(...)
I zdaje mi się, że tu leżysz w grobie,
Który jest ciężkim zawalon kamieniem,
I że straż pilna czyni się przy tobie…
Ale ja czekam z tęsknotą i drżeniem,
Bo wiem, i czuję, że tu też, o Panie,
W dniu trzecim będzie twoje zmartwychwstanie!
(Maria Konopnicka W Wielki Piątek)
Radosnych, ale też refleksyjnych świąt Wam życzę!
niedziela, 3 marca 2024
Dzień Pisarza
środa, 14 lutego 2024
Sorrento zakochanych
Sorrento. Pod tą nazwą kryje się miejscowość położona nad Zatoką Neapolitańską naprzeciw Wezuwiusza, która słynie z przepięknych widoków. Jej nazwa pochodzi od mitycznych Syren - Surrentum. Sorrento to także przydomek Delfiny Potockiej, który nadał zakochany w niej poeta Zygmunt Krasiński, na pamiątkę miejsca, gdzie narodziła się ich miłość. Pomyślałam, że to dobry temat na dzisiejsze walentynki 😃
Sorrento odwiedzali też inni nasi pisarze, między innymi Juliusz Słowacki, który uciekł tu przed zbyt hałaśliwym, jak dla niego, Neapolem. Nie jest to jednak historia, którą warto wspominać w dniu patrona zakochanych. Zajmijmy się więc Zygmuntem i Delfiną.
![]() |
| Widok z tarasu Villi Comunale na Zatokę Neapolitańską i Wezuwiusz |
![]() |
| Na dół można zjechać windą. Koszt w obie strony to niecałe dwa euro. |
![]() |
| W Sorrento urodził się Torquato Tasso, włoski poeta, uważany za jednego z najwybitniejszych twórców włoskiego renesansu |
![]() |
| Ogród cytrynowy w Sorrento |
Mieliśmy mało czasu na zwiedzanie miasta, ale trafiliśmy na cytrusowy ogród (Giardini de Cataldo), gdzie można było bezpłatnie przechadzać się między drzewami cytryn i pomarańczy. Podaje się tam babeczki limoncello. Są z alkoholem, pyszne.
Ponieważ w Sorrento nie ma ani jednej darmowej plaży dla turystów (na jedynej bezpłatnej mogą przebywać tylko mieszkańcy), można sobie pospacerować w dostępnych nad zatoką miejscach pełnych barów i straganów oraz przy porcie.
Wróćmy na koniec do Zygmunta Krasińskiego. Luty był szczególnym miesiącem w jego życiu. W nim przyszedł na świat, pokochał kobietę swego życia, w lutym też zmarł. 14 lutego 1839 roku, w przeddzień pierwszego rozstania się z Delfiną, Zygmunt napisał:
Ledwom cię poznał, już cię żegnać muszę,
A żegnam ciebie, jak gdybym przez wieki
Żył z tobą razem i kochał twą duszę,
A teraz jechał w jakiś kraj daleki
I nie miał nigdy już obaczyć ciebie,
Chyba gdzieś – kiedyś – po śmierci – tam, w niebie!
Miejmy nadzieję, że tam się spotkali.
























