Sycylia mnie zachwyciła i rozczarowała. Zachwyciła pięknem krajobrazów, zabytków, roślinnością i słońcem, którego byłam spragniona teraz zimą. Rozczarowała brudem, niedbalstwem, wręcz niechlujstwem Sycylijczyków i ich dziwnymi zwyczajami. Choć trudno nazwać zwyczajem nieprzestrzeganie zasad ruchu drogowego. To mnie najbardziej umęczyło - ciągły stres, że ktoś uderzy w nasz wypożyczony samochód. Na wąskich, krętych drogach, przy ograniczeniu np. do 60 km/h jedziesz 80 i trąbią na ciebie, że za wolno. Albo wyjeżdżają z impetem z podporządkowanej małej uliczki i ani myślą ustąpić pierwszeństwa. Podobnie na rondzie. Cud, że oddaliśmy samochód w całości, nawet niezadraśnięty, przejechawszy nim ponad tysiąc kilometrów.
Ale miało być literacko. Zaczynam od Katanii, bo tam lądują najtańsze samoloty z Polski. Z naszych sławnych pisarzy odwiedził ją chyba tylko Jarosław Iwaszkiewicz. W ogóle na tej włoskiej wyspie był aż 13 razy, Opisał ją dość dokładnie w swojej "Książce o Sycylii". Zatem najlepiej będzie, jak oddam mu głos.
| Katedra na Piazza Duomo w Katanii |
Centralnym miejscem w Katanii jest Plac Katedralny (Piazza Duomo).
Niewiele zostało z tej katedry króla Rogera - pisze Iwaszkiewicz - Kościół był powiększany i rozbudowywany wielokrotnie w ciągu minionych stuleci. Teraz żółtawa barokowa fasada, przystawiona do kościoła jak parawan, wzbudza podziw podróżnych. Miejscowi ludzie obojętnie obok niej przechodzą, pogrążeni w swoich interesach. W fasadzie tej widnieją kolumny z teatru greckiego, który istniał kiedyś w Katanii.
(Jarosław Iwaszkiewicz, "Książka o Sycylii", Warszawa 2000, s. 204)
... miasto jest nieciekawe architektonicznie. Najsilniej zburzone było, jak większość miast na wschodnim brzegu Sycylii, przez trzęsienie ziemi w roku 1693. Odbudowane zostało przez jednego, jedynego architekta Vaccariniego, który (...) stworzył Katanię jednolitą. Katanię barokową. ale późniejsze lata spaczyły jego plan i zburzyły symetrię Katanii.
(j.w., s.205)
| Port w Katanii |
Katania przez swój handel, przez swój port przez swój rozwój w XIX wieku zatraciła barokowy charakter (...) Zapuszczam się w te żywe uliczki, całe napełnione odpustowymi budami. Ileż tego jest...
Targ w Katanii jest daleko mniej malowniczy niż targ w Palermo - ale i on ma swoje wdzięki.
Kalafiory tutaj są zupełnie fiołkowego koloru - podczas kiedy w Palermo mają barwę zielonego grynszpanu.
Najpiękniejsze są katańskie owoce, najrozmaitszego gatunku pomarańcze, cytryny wielkie jak głowa dziecka, a nawet i większe (rozczaruje się, kto myśli, że tak wielki jest również miąższ owocu - rozrasta się tylko skórka, a w środku znajduje się ząbki normalnej cytryny!)...
Tyle Iwaszkiewicz z 1955 roku. Niewiele się chyba zmieniło. Dodam od siebie, że oprócz kilku perełek architektonicznych (jak poniżej), nie podobało mi się w tym mieście nic. Brud, smród i wariaci na drogach. Koszmar.
![]() |
| Porta Garibaldi - brama rozpoczynająca ulicę Garibaldiego, która ciągnie się do Piazza Duomo. |
Zdecydowanie wolałam inne miejscowości na Sycylii, o których napiszę niebawem. Zapraszam za kilka dni:)
