czwartek, 2 kwietnia 2015

Św. Jan Paweł II na Malcie.

Dziś mija 10 lat odkąd odszedł Jan Paweł II. Przypominamy sobie chwile, kiedy jeszcze był wśród nas. Mieszkańcy Malty, której poświęcam ten cykl postów, też mają co wspominać. Papież był u nich dwa razy z planowaną wizytą (w 1990 i 2001 r.) i raz z nieplanowaną, kiedy jego samolot musiał lądować awaryjnie. Pielgrzymował śladem swojego wielkiego poprzednika - św. Pawła.




O Grocie św. Pawła w miejscowości Rabat pisałam w poprzednim poście. W tym miejscu modlił się nasz papież 25 lat temu.






Jednym z najświętszych miejsc na Malcie jest Sanktuarium Maryjne w miejscowości Mellieha. Wieść niesie, że znajdujący się tu obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem namalował sam św. Łukasz. 




Jest to najstarsze sanktuarium na Malcie, usytuowane w niezwykle uroczym zakątku na północy wyspy. Istniało jako parafia już w 1436 roku. Stanowiło cel pielgrzymek dużo wcześniej, zanim powstała parafia. Źródła historyczne odnotowały wizytę króla Alfonsa I Aragońskiego w 1432 roku, w czasie jego pobytu na wyspie. 




Według tradycji, już od V wieku żyli w pobliżu sanktuarium mnisi, którzy realizowali regułę św. Augustyna. Tradycja ta tłumaczyłaby przybycie augustianów do sanktuarium w 1584 roku. Wybudowali oni pomieszczenia noclegowe dla pielgrzymów oraz kolumnadę, aby mieli się gdzie skryć przed słońcem i deszczem. 




Obecnie sanktuarium i jego okolice są cudownie podświetlone.




Jak wspomniałam, 25 lat temu był tu Jan Paweł II. Pozostało po nim wiele pamiątek. Między innymi fotel, na którym siedział w czasie odprawianej na dziedzińcu mszy. Oczywiście najwięcej jest zdjęć. 



Podążałam tą drogą, wzdłuż muru sanktuarium, tak jak kiedyś nasz papież... 




Na murach można przeczytać modlitwę do Matki Bożej z Mellieha w kilku językach, także w polskim.




Po przeciwnej stronie drogi, którą widać na poprzednim zdjęciu schodzi się do groty, w której podobno Matka Boska objawiła się myśliwemu.  Dominikanie, którzy przybyli z Sycylii, zbudowali w tym miejscu podziemną kaplicę. 




Potem jednak, w 1575 roku, z powodu dużego napływu wiernych zbudowano kościół, który po trzęsieniu ziemi w 1693 roku odnowiono i powiększono. Obraz został ukoronowany 2 czerwca 1957 roku w obecności licznie zgromadzonych myśliwych, ubranych jak na polowanie, którzy oddali salwy honorowe dla upamiętnienia początków sanktuarium.




Obecnie pod murami sanktuarium można zejść kilkanaście metrów pod ziemię do groty, w której stoi figura Matki Bożej z Dzieciątkiem. Można się tam naprawdę wyciszyć.



W miejscowości Mosta, pod koniec 1800 roku, został wybudowany ogromny kościół poświęcony Matce Bożej Wniebowziętej, który może pomieścić trzy tysiące osób siedzących i dziesięć tysięcy stojących. 





Wieczorem przepięknie podświetlony, robi jeszcze większe wrażenie.




Kopuła uważana za trzecią co do wielkości w świecie, po kopułach Panteonu i bazyliki św. Piotra w Watykanie, ma średnicę 39,6 m i jest udekorowana licznymi freskami. 



Po ostatniej wojnie światowej kult maryjny w tym miejscu umocnił się, ponieważ bomby zrzucane kilkakrotnie na kopulę staczały się na ziemię, nie eksplodując. Jedna z takich bomb. która wpadła do wnętrza kościoła jest obecnie wystawiona w zakrystii.




Jan Paweł II odprawił w tym miejscu mszę, a jego nazwisko upamiętnia nieopodal znajdujący się dom pielgrzyma. Niestety był zamknięty...




Papieskie ślady znajdziemy również w stolicy Malty - Valletcie oraz na sąsiedniej wyspie Gozo. Ale o tym już było w poprzednich postach.




Wydaje się, że tak niedawno był jeszcze z nami, a to już 10 lat...

17 komentarzy:

  1. Pamiętam tamten dzień i tamten rok ... Miałam nawet pomysł, by dać mojemu synowi, który urodził się w 2005 roku, na imię Karol.
    Pamiętam wieczór z 2 kwietnia 2005 roku....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ten wieczór pamiętam... Staliśmy wtedy z rodziną na ul. Jana Pawła II wśród palących się zniczy. Ludzie wyszli z domów, żeby być jakoś tam razem, czuło się taką wspólnotę.

      Usuń
  2. Ja również pamiętam ten dzień...

    Nie byłam na Malcie. Marzę aby poznać ten kraj.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malta warta jest odwiedzenia. Za niewielkie pieniądze można tam spędzić kilka dni.

      Usuń
  3. Świetny wpis! :)
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Agnieszko! Radosnych Świąt Wielkanocnych! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie, kochana. Dla Ciebie i Twojej rodziny radości i spokoju.

      Usuń
  5. A te podróżne to zapewne będą inspiracją do kolejnej Pani książki


    GP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo bym chciała, ale któż to wyda i dla kogo....

      Usuń
    2. Książkę można sobie samemu wydać i rozprowadzić wśrod znajomych i lokalnych księgarni. Nie zarobi się, ale ma się satysfakcję, trochę się zwróci. Ja za 100str ze zdjęciami /czarno-białe/ zapłaciłam ok. 3 tysięcy siedem lat temu. Teraz może być nawet taniej z kolorowymi zdjęciami, bo jest większy rynek.
      Zyczę powodzenia.
      Drugiego kwietnia też myślałam o naszym Papieżu, pamietając, co robiłam 10 lat temu, a na Malcie w Mellieha też się modliłam. A potem na piękną plażę, którą widać ze wzgórza.

      Usuń
  6. Jak ten czas szybko leci, już 10 lat minęło.
    Widzę, ze warto wybrać się na Maltę.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Byłam niedawno na Malcie, i spotkałam się z dużą życzliwością. Szczególnie gdy ktoś się dowiedział że jestem z Polski, zaraz usłyszałam kilka polskich słów.

    OdpowiedzUsuń

Pozostawienie komentarza (choćby anonimowego) daje mi poczucie, że warto dalej tworzyć ten blog, bo ktoś go jednak czyta:)