sobota, 21 marca 2015

Wiosna, ach to ty!

Wybrałam się dziś na poszukiwanie wiosny, wszak kalendarzowa już jest! 
A w poezji wiosny pełno!



Pierwsze w tym roku krokusy


Pamiętacie utwór Marka Grechuty?

Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi 
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni 
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis 
Zapachniało, zajaśniało, wiosna, ach to ty 
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty 

Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty...




Można już sadzić tegoroczne pierwiosnki...


Julian Tuwim "Wiosna"

Serce pęcznieje, nabrzmiewa, 
wesele musuje w ciele, 
można oszaleć z radości, 
o, moi przyjaciele! 
Od stóp do głowy krąży 
potok niepowstrzymany! 
Pomyślcie, co się to dzieje! 
Jaki to pęd opętany! 
Jak bardzo jest! jak wiele! 
Jak żywo, zupełnie, cało! 
- Chodź, Młoda, do Młodego. 
Ojcostwa mi się zachciało!


...albo bratki:)



Franciszek Karpiński "Do Justyny, Tęskność na wiosnę"


Już tyle razy słońce wracało,
I blaskiem swoim dzień szczyci;
A memu światłu cóż to się stało,
Że mi dotychczas nie świeci?

Już się i zboże do góry wzbiło,
I ledwie nie kłos chce wydać;
Całe się pole zazieleniło:
Mojej pszenicy nie widać!

Już słowik w sadzie zaczął swe pieśni,
Gaj mu się cały odzywa;
Kłócą powietrze ptaszkowie leśni:
A mój mi ptaszek nie śpiewa!

Już tyle kwiatów ziemia wydała
Po onegdajszej powodzi;
W różne się barwy łąka przybrała:
A mój mi kwiatek nie schodzi!

O wiosno! Pókiż będę cię prosił,
Gospodarz zewsząd stroskany?
Jużem dość ziemię łzami urosił:
Wróć mi urodzaj kochany!



Na moim balkonie:)


Kazimierz Wierzyński

***[Tyś jest, jak dzień wiosenny...]

Tyś jest, jak dzień wiosenny z pogodą błękitną,
I majowe w swej duszy nosisz poematy,
Radością zasadzone myśli w tobie kwitną
Ruchliwe, jak motyle, i wonne, jak kwiaty.

Lubię wspominać twoje miłosne spojrzenia
Zatulone w powiekach, jak stokrocie w trawie,
I krągły śmiech, co z warg ci zęby wypłomienia,
Białe, jak miąższ jabłeczny, w czerwonej oprawie.

Kiedyś potem - jesienią bez ciebie żałosną,
Gdy smutek serce ścichłe napełni po brzegi,
Niech mi się przyśnią twoje, w białych sukniach wiosno,
Pocałunki słoneczne: twe maleńkie piegi.



Czas na wiosenne porządki w ogródku


Leopold Staff "Marzec"

Marzec. Wracamy z parku. Wreszcie przeszła zima.
Spod stopniałego śniegu wyjrzały murawy.
Drzewa nagie, lecz pierwsze kiełkują już trawy,
Choć na stawie zielony, cienki lód się trzyma.

Z upojonymi wiosną wracamy oczyma,
Krokiem lekkim, jak podczas tanecznej zabawy,
Ulicą po słonecznej stronie idziem prawej,
Za sobą ciepło słońca czujemy plecyma.

W rozpiętych płaszczach śpieszą ochoczo przechodnia.
Jacyś świeżsi, wesoło patrzą i pogodnie;
Niańki z dziećmi wychodzą z ciemnych domów sieni.

A my, pierwszą przechadzką dumnie upojeni,
Idziem w miasto po płytach suchych już chodników.
Z grudkami pulchnej ziemi na piętach trzewików.




Zatem idźmy na spacer:)

7 komentarzy:

  1. ale wiosennie ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. "Ojcostwa mi się zachciało!"

    Tuwim stawia jednak poważne wyzwania wiosenne

    Grzegorz P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mówią, że w marcu to koty marcują:) Widocznie nie tylko...

      Usuń
  3. Uwielbiam M. Grechutę, dlatego najbardziej utożsamiam się z jego opowieścią o wiośnie :))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Rzadko czytam wiersze, ale te w dodatku ilustrowane pieknymi zdjęciami bardzo mi się podobają. Odkrywam poezję dzięki temu blogowi!

    OdpowiedzUsuń

Pozostawienie komentarza (choćby anonimowego) daje mi poczucie, że warto dalej tworzyć ten blog, bo ktoś go jednak czyta:)