piątek, 12 stycznia 2018

Gdańszczanin Jan Dantyszek

Urodzony w Gdańsku w drugiej połowie XV wieku Jan Dantyszek był cenionym w swoich czasach dyplomatą i pisarzem. Dziś całkiem zapomniany, ma w swoim dorobku bardzo ciekawe teksty. Kilka fragmentów zamieszczę, bo ich przesłanie, mino upływu wieków, wcale się nie zdeaktualizowało.
Po łacinie ”Dantiscus” znaczyło gdańszczanin, okraszę więc tekst zdjęciami z jego rodzinnego miasta.



Unikaj próżnowania, żądna wiedzy młodzi,
     Jeśli żyć pragniesz dłużej, niż trwa bieg twych lat!
Gdy wiosna na twej twarzy, gdy młode jagody
     Jeszcze są bez zarostu i wre w żyłach krew, 
Już poczynaj majestat czcić czcigodnych wieszczów 
Kształć się w pięknych naukach, pomnikach mądrości,
     Ucz tego, co ukryte w głębi mądrych ksiąg! (...)
(Jan Dantyszek "Do młodzieży")


Nie służ dziecku, bo w rannej wypieszczone wiośnie,
     Zapomni twoich zasług, gdy w lata urośnie. (...)
Nie idź w starca, kobiety i dziecka rozkazy:
     A jeśliś niezależny, szczęśliwyś sto razy!
("Daremna służba")


Po trzech dniach często i ryba cuchnie, i gość, 
Jeśli ryba nie jest w soli, a gość nie jest przyjacielem. 


Gospodarz niech zawsze będzie wesoły jak Hektor, 
Jak Hiob cierpliwy i jak Sybilla mądry.
("Gość")


Na koniec coś dla piwoszy:

Niechaj ten o winie śpiewa 
Kto nie zaznał między nami 
Napoju nad napojami 
Przymiotów piwa... 

16 komentarzy:

  1. Mądrze prawił...Może dlatego zapomniany...;o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne miasto, a wiersze takie prawdziwe...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, moje miasto prześlicznie wygląda na zdjęciach, jak stworzone do fotografowania. Jakbyś odwiedzała Gdańsk i miała ochotę na wspólną kawkę to zapraszam. Adres mailowy na moich blogu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne. Szkoda że teraz się nie spotkałyśmy. Ostatni post z Gdańska za tydzień. Ciekawe czy znasz te miejsca, które przedstawię;)

      Usuń
    2. Kiedy przeczytałam tytuł poprzedniego wpisu w pierwszej chwili nie skojarzyłam z dzielnicą, przez którą przejeżdżam codziennie do pracy, a początek uliczki Pana Tadeusza widzę z okna autobusu, choć nigdy nie chodziłam po wzgórzu Mickiewicza, tak więc całkiem możliwe, że znowu mnie czymś zaskoczysz. Bo tak to jest, że często najsłabiej znamy to co mamy najbliżej (przynajmniej ja)

      Usuń
    3. Doskonale to rozumiem. Też nie znam swojego miasta na wylot:)

      Usuń
  4. Przyznam się, żę głównie uwagę zwróciłam na przepiękne kamieniczki na Długim Targu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie przepiękne. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Serdecznie Cię zapraszam do Sandomierza.

      Usuń
    3. Byłam,byłam:) Ale pewnie jeszcze raz wpadnę,bo cudnie tam.

      Usuń
  5. Cudowne miasto. mam nadzieję w tym roku je zobaczyć.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdańsk odwiedzamy co roku, i co roku jest ładniejszy. A z Dantyszkiem mamy pare rzeczy wspólnych, np. piwo.

    OdpowiedzUsuń

Pozostawienie komentarza (choćby anonimowego) daje mi poczucie, że warto dalej tworzyć ten blog, bo ktoś go jednak czyta:)