Wczoraj minęła setna rocznica urodzin Wisławy Szymborskiej – naszej pierwszej noblistki w dziedzinie literatury. Piszę o tym dopiero dziś, bowiem z Kórnika, miejsca urodzenia poetki, wróciłam późno w nocy. I o tym pobycie chcę Wam opowiedzieć.
![]() |
Miejsce urodzenia Wisławy Szymborskiej |
Przyszła na świat 2 lipca 1923 roku, podobno w tym domu. Spierano się o to, bo zmiany, między innymi administracyjne (połączenie Bnina i Kórnika), utrudniały określenie dokładnej lokalizacji. Szymborska nie przywiązywała do tego zbytniej wagi, bowiem kiedy rodzice opuścili to miejsce, przenosząc się do Torunia, nie miała nawet trzech lat.
Kiedy otrzymała Nagrodę Nobla, zdecydowano, że oficyna folwarczna z około połowy XVIII wieku, znajdująca się pod adresem Prowent 4, w pobliżu Jeziora Kórnickiego, jest miejscem urodzenia noblistki.
Obok, przed Kórnickim Domem Kultury, świętowano wczoraj stulecie Wisławy Szymborskiej. Nie mogłam tego przegapić!
![]() |
Kórnicki Ośrodek Kultury |
Wydarzenia poetyckie, plastyczne i muzyczne rozpoczynały się późnym popołudniem, ale ponieważ nigdy nie byłam w Kórniku, zjawiłam się tam dużo wcześniej. Zwiedziłam zamek, Arboretum Kórnickie, Rynek, ale dziś skupię się na miejscach związanych z Szymborską.
Zachwyciła mnie promenada poświęcona poetce. Położona nad pięknym jeziorem, jest unikatowym miejscem upamiętniającym naszą noblistkę. Znajdziemy tam przede wszystkim jej wiersze. Można się zatrzymać, usiąść na ławce, poczytać...
Z okazji jubileuszu warto zobaczyć dodatkowo prace zgłoszone do młodzieżowego konkursu na kolaż inspirowany twórczością Wisławy Szymborskiej. Jest ich sporo, ale te dwie spodobały mi się najbardziej.
Na promenadzie możemy także posiedzieć w towarzystwie poetki na jej ławeczce. Figura z brązu jest podobno naturalnej wielkości noblistki. W prawej ręce trzyma schowaną do tyłu kartkę z tytułem wiersza „Kot w pustym mieszkaniu”. Utwór ten jest napisany na kartkach, na których siedzi kot z brązu. Ławeczkę autorstwa Piotra Mastalerza i Dawida Szafrańskiego postawiono dziesięć lat temu, w 90. rocznicę urodzin Szymborskiej.
Ale teraz świętowaliśmy 100. rocznicę! Był nawet toast i catering z restauracji Biała Dama. Wszystko na wysokim poziomie.
![]() |
"... Białe torsy, niczym żaglowce, czekają na kolejny rejs..." |
Kórnik mnie oczarował. Nie jestem w stanie w jednym poście o nim opowiedzieć, więc za kilka dni napiszę więcej:) Może macie jakieś pytania odnośnie tego jubileuszu lub miejsca? Piszcie w komentarzach.
A już myślałam, że zapomniała Pani o tej rocznicy. Jednak nie. Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńZwykle o rocznicy piszę tego samego dnia, kiedy przypada, ale teraz nie było szans. Wracałam do domu ponad trzy godziny:)
UsuńWspaniały niedzielny wypad! Pretekst nietuzinkowy bo przecież tak pięknej rocznicy często się
OdpowiedzUsuńPrzepraszam wkradł się jakiś chochlik i kontynuując myśl na taką rocznicę trzeba poczekać oj dłuuugo. Byłam w Kórniku bardzo dawno wtedy nikt nie kojarzył miejscowości z Panią Wisławą. Z przyjemnością przeczytałam Twoją relację i zachęciłaś do ponownego wyjazdu. Pozdrawiam serdecznie B
OdpowiedzUsuńCieszę się, że ktoś czyta moje wpisy z przyjemnością. Pozdrawiam serdecznie:)
UsuńWiedziałem że nie przegapi Pani takiej rocznicy. Ciekawy wpis warto pomyśleć o tym kierunku na wakacje. Pozdrawiam wierny czytelnik
OdpowiedzUsuń.
Kórnik jest dobrym miejscem na weekend. Polecam:)
UsuńKórnik ma mocne atuty aby go zwiedzać, a teraz jeszcze dołączyła setna rocznica urodzin W. Szymborskiej. Dobrze, że były ciekawe imprezy a nie akademia ku czci. Byliśmy trzy lata temu w Kórniku , duże wrażenie zrobił zamek a do arboretum już nie zdążyliśmy. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńTak, Szymborska nie życzyłaby sobie akademii ku czci. Pozdrawiam serdecznie:)
UsuńBardzo piękna podróż literacka. Wisława Szymborska potrafiła zauważyć w pozornie przyziemnych rzeczach ich niezwykłość. Ta pierwsza praca to "Nic dwa razy", prawda?
OdpowiedzUsuńChyba tak, chociaż nie wiem, co autorka miała na myśli 😉
UsuńWybrałaś idealny sposób na uczczenie tak zacnej rocznicy urodzin! Miło jest czytać, że miejscowości, w których znane osoby przychodzą na świat, starają się podkreślić ten fakt w różny sposób. Ławeczka ciekawa, chociaż szkoda, że sama poetka na niej nie siedzi. A "Kota w pustym mieszkaniu" osobiście bardzo lubię :). Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńSzymborska stoi i zaprasza na ławeczkę - to też ciekawa koncepcja. Kot się za to rozsiadł 🤣 Pozdrawiam serdecznie:)
UsuńTypowy kot :D
UsuńOj, tak 😂
UsuńWspaniale, że o tym piszesz. Szymborska jest bardzo wzruszająca ♥️
OdpowiedzUsuńZgadzam się.
UsuńZazdroszczę i wizyty na zamku, w ogrodzie i udziału w imprezie upamiętniającej poetkę. Bardzo lubię ten wiersz o pustym mieszkaniu.
OdpowiedzUsuńNaprawdę było miło:)
UsuńAgnieszko!
OdpowiedzUsuńNie jestem zaskoczona, że Kórnik Cię oczarował. Ja też troszeczkę zazdroszczę wizyty w tym niezwykłym miejscu.
Serdecznie p[ozdrawiam:)
To trzeba je odwiedzić:) Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńVery informative blog! Thanks for sharing.
OdpowiedzUsuń