9 maja 1926 zmarła Aleksandra Bąkowska i o niej dziś słów kilka. Urodziła się w 1851 roku w rodzinie arystokratycznej Sędzimirów. Nie podzielała jednak sposobu życia swojej warstwy społecznej, chciała się uczyć i być pożyteczną. Wyjechała do Warszawy, gdzie związała się z czasopismem "Głos", które nawoływało do podniesienia ludności chłopskiej z nędzy, o oświatę i kulturę dla niej. Tam też poznała Aleksandra Świętochowskiego. Połączył ich romans, pisarz był bowiem żonaty.
W 1880 roku stała się właścicielką majątku ziemskiego w Gołotczyźnie, a w 1909 roku założyła tam szkołę gospodarstwa domowego dla dziewcząt wiejskich. W tamtych latach tego typu szkoły były nowością i spotkały się z wyraźną niechęcią, a nawet oporem. Nie zniechęciło hrabiny nawet to, że szkoła dla dziewcząt spłonęła tuż przed jej otwarciem. Odbudowała ją i co roku opuszczało jej mury około czterdziestu przygotowanych fachowo i oświeconych dziewcząt. W 1912 roku wspólnie ze Świętochowskim powołała do życia szkołę rolniczą dla chłopców w pobliskim Bratnem.
Oprócz nauki, połączonej z praktyką przygotowującą do prowadzenia gospodarstwa, uczyły się języka ojczystego, historii, rachunków, etyki i higieny. Bąkowska starała się rozbudzić w nich potrzebę czytania, które umożliwiłoby im dalsze samokształcenie.
![]() |
Aleksander Świętochowski i Aleksandra Bąkowska |
Hrabina była osobą skromną. Unikała wszelkiego uznania i kategorycznie zabraniała wspominania jej nazwiska w sprawach, które zawdzięczały jej istnienie. Wzbranianie się przed rozgłosem spowodowało, że jej nazwisko jest dziś stosunkowo mało znane.
Jej związek z Aleksandrem Świętochowskim nie przetrwał próby czasu. Pisarz związał się z inną kobietą. Pozostali jednak w dobrych relacjach, troszcząc się o swoich podopiecznych.

Dworek hrabiny Bąkowskiej, w którym niegdyś mieściła się wspomniana szkoła dla dziewcząt to obecnie filia Muzeum Szlachty Mazowieckiej z Ciechanowa. Znajdziemy tam klimat, jaki mógł panować w przeciętnym średniozamożnym dworku szlacheckim na Mazowszu na przełomie XIX i XX wieku, a nawet w okresie międzywojennym.

Odtworzono miejsce, gdzie gospodarz mógł zajmować się buchalterią, przyjmować pracowników, załatwiać korespondencję, poczytać fachową literaturę. Zorganizowana na parterze ekspozycja „Szlachta mazowiecka w malarstwie i wnętrzach" prezentuje mazowieckie dwory i zaścianki, oraz galerię portretu. Znajdziemy też osobiste rzeczy hrabiny Bąkowskiej. Poznamy historię niezwykłej kobiety, która zmarła 96 lat temu.

Muzeum zaprasza codziennie (oprócz poniedziałków) w godzinach 9.00-17.00
Adres: Świętochowskiego 16, 06-430 Gołotczyzna
Jestem pełna podziwu dla osób, które dbają o taką spuściznę. Oczywiście zadbanie o pamiątki pozostałe po wielkim znanym człowieku to sprawa, która rokuje powodzenie przedsięwzięcia, a dbanie o pamiątki po mało komu znanej osobie to już inna sprawa. Dlatego szacunek zarówno dla hrabiny, która bez rozgłosu czyniła dobro, jak i dla organizatorów dworku.
OdpowiedzUsuńMój dziadek Kazimierz Mossakowski był jednym z pierwszych nauczycieli tej szkoły. Lucyna Janikowa " Z Buntem Przez Życie. Opowieść biograficzna o Aleksandrze Bąkowskiej ".
OdpowiedzUsuńA moja babcia Wanda była jedną z pierwszych uczennic szkoły Bąkowskiej:)
UsuńMoże się znali?
UsuńZapewne. Szkoda że nie możemy już ich o to zapytać...
UsuńTaka mała miejscowość a znajdują się tam pamiątki o dwóch ciekawych osobach. Małe miejscowości nie raz potrafią zaskoczyć. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńNo właśnie:) Również pozdrawiam:)
UsuńZ mądrymi ludźmi tak właśnie jest, nie pchają się na afisze...;o)
OdpowiedzUsuńMoże szkoda, bo na afiszach w związku z tym ci drudzy...
Usuńładnie tam, muzealnie ale ciekawie
OdpowiedzUsuńTakie muzeum w starym, dobrym stylu.
UsuńWielka Postać, dobrze, że o niej piszesz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
UsuńKocham zwiedzać takie miejsca :) Jeśli bede miał taką okazję to na pewno tam pojadę.
OdpowiedzUsuńByłem kiedyś w podobnym dworku w Garwolinie mają swoją niesamowitą historię. To miejsce też muszę dodać koniecznie do swojej mapy podróżniczej.
OdpowiedzUsuń