Po trzech latach nareszcie dotarłam do Neapolu! Pamiętacie może, jak wiosną 2020 roku miałam już bilety na lot i opłacony hotel, a tu... wiadomo co... Ale co się odwlecze, to nie uciecze😃
Przekonam się, czy rację miał Goethe, zachwycając się tym miastem słowami zawartymi w tytule tego wpisu.
![]() |
I dalszej części po południu 😃 |
Na tej trasie powinnam znaleźć siedem miejsc związanych z pobytem naszych polskich pisarzy oraz grób Wergiliusza. Ale to oczywiście nie wszystko. Trzymajcie kciuki, żeby udało mi się przywieźć dla Was jak najwięcej materiału 😘
Trzymamy kciuki i cieszę się już na relację. Byliśmy w zeszłym roku i chętnie porównam nasze podróżnicze doświadczenia. Pozdrawiam serdecznie życząc owocnych poszukiwań i niezapomnianych wrażeń :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńPowodzenia Agnieszko.
OdpowiedzUsuńByłam w Neapolu 20 lat temu.
Stokrotka
Dzięki. Może wtedy było mniej turystów, bo dziś jest tragicznie, a to jeszcze nie szczyt sezonu!
UsuńByłam w Neapolu miesiąc temu...to miasto jest wyjątkowe pod wieloma względami...
OdpowiedzUsuńMoże i wyjątkowe, ale już widzę, że go nie pokocham...
Usuńudanego odpoczynku, kolejnego literackiego natchnienia oraz pięknych wrażeń życzę!
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńWspaniale! I jak Ci się podoba Neapol? Ja się tam wybieram w czerwcu, a dziś byłam w muzeum w Żarnowcu, gdzie dostałam dla Ciebie książkę :).
OdpowiedzUsuńDziwne miasto. Wstrzymam się jeszcze z oceną. Cóż to za książka?
UsuńUdanej wyprawy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam
UsuńWidzę, że możemy mieć podobne odczucia. Ja także nie pokochałam tego miasta. Jest w nim coś - sama nie umiem tego nazwać, co mnie od niego może nie odpycha, ale też nie przyciąga, stawia jakąś barierę. Ale trzeba zobaczyć, aby poznać swój do niego stosunek. Moja koleżanka uwielbia i wracałaby rok rocznie.
OdpowiedzUsuńNa Neapol mam tylko dwa dni. To za mało, żeby poznać takie miasto. Resztę wycieczki spędzimy w pobliskich miejscowościach. Ale już po tych dwóch dniach mam jakiś obraz i odczucia. Raczej tu nie wrócę, choć dobrze, że przyjechałam. Materiał na bloga mam bogaty:)
UsuńAgni. Cieszę się że wojażujesz. Super. Ja teraz w amoku maturalnym.
OdpowiedzUsuńWspółczuję. Ja postanowiłam nie doznawać więcej tego amoku:)
UsuńTrzymamy, aż nam cierpną...;o)
OdpowiedzUsuńSuper! Jak na razie działa:)
UsuńUdanej podróży!
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńNeapol to miasto specyficzne, bardzo ekspresyjne i pełne włoskiego wigoru. Musisz przyznać, że ma wiele twarzy. Ale trzeba też dodać, że to miasto ma wspaniałe zabytki (Cappella Sansevero z fenomenalnymi rzeźbami, Santa Maria delle Anime del Purgatorio ad Arco.
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam:)
Niestety, na zabytki nie było czasu. Dziś byłam na Monte Cassino. Napiszę o tym za kilka dni.
UsuńBardzo ciekawa podróż literacka...Byłam we Włoszech, dawno temu, trzeba znów wyruszyć...
OdpowiedzUsuń